Sesja niemowlęca – studio Gliwice

Fotograf Gliwice

Witam wszystkich zniecierpliwionych ;) Tak, tak, żyję i fotografuję :) Tylko wpisów nie dodaję… :(
Postaram się to jeszcze jakoś nadrobić, jednak nie obiecuję kiedy dokładnie mi się to w końcu uda ogarnąć ;) Sami wiecie – dzieci, praca, szkoła, zajęcia dodatkowe itp. itd. (…) Przyszedł wrzesień, w ogóle nie wiadomo skąd i kiedy i już się z nami żegna… Czy tylko mi czas tak szybko leci???

Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Życzę cudownej słonecznej jesieni i zaglądajcie tu czasem, a nuż uda mi się trochę nadgonić ;)

Tymczasem zapraszam do galerii zdjęciowej, którą dziś zapragnęłam Wam pokazać :)

Aby zobaczyć galerię kliknij zdjęcie

Zdjęcia z sesji dziecięcej – roczny Oliver

Oliver choć na co dzień nie mieszka w Polsce, spędził tutaj swoje pierwsze urodzinki a kilka dni po nich pojawił się ze swoimi rodzicami na pamiątkowej sesji. Bardzo się cieszę, że u mnie zawitali i że miałam przyjemność ich poznać :-)
Oliver choć może troszkę nieśmiały to bardzo sympatyczny chłopczyk, który najpierw doskonale wcielił się w rolę małego Bawarczyka a później podróżnika, muzyka i kucharza. Na koniec zrobiliśmy jeszcze wspólne rodzinne zdjęcie i w końcu nadszedł czas odpoczynku po sesji przed dłuuugą podróżą do domu…

 

 

Aby zobaczyć galerię kliknij zdjęcie

Tosia – sesja niemowlęca w plenerze

Ta mała dziewczynka w kapuście to Tosia. Dzisiejsza sesja plenerowa to jej debiut przed obiektywem, a że na sesji pojawiła się bardzo szybko po narodzinach debiut ten okazał się pełnym sukcesem! Do tego to świeże powietrze… Tosia czuła się pewnie jak na spacerku :) Co prawda uczestniczyła już w sesji zdjęciowej, kiedy była jeszcze w brzuszku swojej mamy ale wtedy nie było jeszcze widać jej słodkiej czarnej czuprynki. Mam nadzieję, że za kilka dni zobaczycie tego małego śpiocha w odsłonie studyjnej wraz z rodzicami.

Aby zobaczyć galerię kliknij zdjęcie

Chrzest Wiktorii – reportaż z chrztu Gliwice, Śląsk

zdjęcia z chrztu Gliwice5 sierpnia tego roku w kościele Św. Gerarda przy ul. Wiejskiej realizowałam sesję fotograficzną chrztu małej Wiktorii. Tego dnia aura wyjątkowo mi sprzyjała :) Przed sakramentem chrztu wykonałam w otoczeniu kościoła plener z maleństwem, jego rodzicami i rodzicami chrzestnymi i muszę przyznać, że była to świetna decyzja gdyż po wyjściu z kościoła byłoby to już niemożliwe – lało jak z cebra!
Ciepłych i słonecznych dni pewnie coraz mniej przed nami, gdyż sezon zimowy tuż tuż, dlatego wszystkich zwolenników otwartej przestrzeni i pięknej przyrody zachęcam do wykorzystania ostatnich letnich a później jeszcze jesiennych promyków słońca na sesje w plenerze! Mam nadzieję, że jesień będzie cudna w tym roku, bo kolorowe liście skąpane w słońcu to świetny krajobraz na zdjęcia!
Tymczasem zapraszam do galerii z uroczystości chrztu uroczej Wiktorii. :)

Aby zobaczyć galerię kliknij zdjęcie

Leonardo – nowa nadzieja piłkarskiego świata

„Bo mój chłopiec piłkę kopie” śpiewała w poprzednim stuleciu Maria Koterbska. Po sesji z Leonardo mogłabym śmiało parafrazować słowa piosenki i powiedzieć „Leonardo piłkę kopie…”, a kopie ją bez wytchnienia i bez chwili przerwy! Chyba nic innego nie jest go w stanie tak ucieszyć, jak widok okrągłego przedmiotu do kopania.
Patrząc na ostatnie wyniki naszej reprezentacji i biorąc pod uwagę jego zamiłowanie do sportu oraz to, że płynie w nim również polska krew, myślę sobie, że może jest jeszcze jakaś nadzieja dla polskiej piłki ;-)
Zapraszam do obejrzenia zdjęć z sesji plenerowej Leonarda, podczas której udało nam się pstryknąć również kilka ujęć bez piłki.

Aby zobaczyć galerię kliknij zdjęcie

 

Salma – przyszła gwiazda filmowa w fotograficznym kadrze

Ta śliczna mała dziewczynka o pięknych brązowych oczach to być może przyszła gwiazda filmowa :-) Salma, bo tak ma na imię dzisiejsza modelka pojawiła się na sesji fotograficznej realizowanej jako portfolio do castingu filmowego. Współpraca z taką modelką to prawdziwa przyjemność dla fotografa dziecięcego :-) Salmie życzę wielu sukcesów, a wszystkich zapraszam do galerii.

Aby zobaczyć galerię kliknij zdjęcie

Chrzest bliźniaków – Pawełek i Janek

Kiedy byłam w ciąży zarówno pierwszej jak i drugiej strasznie bałam się, że może to być ciąża mnoga. Podczas kilku pierwszych badań usg ciągle dopytywałam lekarza czy aby na pewno w moim brzuchu jest jedno dziecko :) Baaardzo bałam się myśli, że mogę być mamą bliźniąt! Mój mąż z kolei nawet chciał żebyśmy mieli bliźniaki bo docelowo od początku chcieliśmy dwójkę dzieci. Ja jednak sobie nie wyobrażałam, że ta dwójka może pojawić się naraz! Teraz jednak, kiedy tak naprawdę po raz pierwszy miałam przed swoim obiektywem bliźniaki i zobaczyłam jak świetnie Basia i Grzegorz sobie z nimi radzą, zrozumiałam, że panikowałam trochę na wyrost. Mało tego, te bliźnięta tak mnie zauroczyły, że nie mogłam się wprost na nie napatrzeć! Na początku nie potrafiłam ich odróżnić i kiedy niepostrzeżenie mama z tatą zamienili je miejscami już się gubiłam, gdzie który jest. Zdecydowanie lepiej szło mi już podczas pleneru bo zaczęłam dostrzegać różnice a kiedy zobaczyliśmy się podczas odbioru zdjęć bezbłędnie odgadłam, który to Pawełek a który Janek! Takie bliźnięta to podwójne szczęście dla mamy i taty i choć pewnie dwukrotnie więcej energii i uwagi wymagają to jakoś po Basi i Grzegorzu wcale tego nie widać – uśmiechnięci i szczęśliwie zapatrzeni w swoje małe dwa szkraby!

 

Aby zobaczyć galerię kliknij zdjęcie